Historia

“Jeśli Pan domu nie zbuduje, na próżno trudzą się ci, którzy do wznoszą” - o początkach i Bożym poczuciu humoru.

W październiku 2016 w parafii p.w. Najświętszego Serca Jezusowego we Wrocławiu zawiązała się wspólnota pragnąca odnowić życie duchowe parafii. Zaczęło się od spotkania dwójki dziewczyn z za dużą ilością czasu, które kończyły swoją przygodę z duszpasterstwem, z księdzem Pawłem Kajlem SDB, który na za dużą ilość wolnego czasu już dawno nie cierpiał. W rozmowie uwidoczniły się potrzeby i problemy parafian i padły słowa, które wiele zmieniły: "Jak długo jeszcze chcecie się formować dla siebie?".

Kilka mądrych książek później ukształtował się pomysł zmiany zastanego stanu rzeczy i wprowadzenia świeżego powiewu w życie naszej wspólnoty parafialnej. Zaczęliśmy od organizacji konferencji przygotowujących do podjęcia posługi w parafii.

Ogłosiliśmy naszą inicjatywę na niedzielnych mszach i musieliśmy bardzo ludzi poruszyć, bo na pierwsze spotkanie przyszła zawrotna liczba... 12 osób. (Na marginesie uwaga, że lepiej uważać, co się mówi Bogu, bo ma poczucie humoru. My przed startem uznaliśmy, że zaczynamy jeżeli przyjdzie minimum 12 osób, oczywiście mając nadzieję, a może nawet pewność, że przyjdzie dużo więcej. Z perspektywy czasu oceniam, że trzeba było iść w setki)

Teraz jesteśmy na początku długiej drogi, mając świadomość, że to nie my ja wytyczamy i niekoniecznie sami jesteśmy sprawcami kolejnych na niej stawianych kroków. W rozmowach między nami, w świadectwach objawiają się szczegóły, w których widać jak Bóg wszystko i wszystkich przez wiele lat przygotowywał, by ta inicjatywa mogła powstać. I jak On nas prowadzi. Świetnie Mu to wychodzi, więc my postaramy się jak najmniej Mu przeszkadzać.